Historia Pendrive

Historia pendrive

Używając pendrive do przeniesienia danych między komputerami lub uruchomienia programów w wersji portable nie zastanawiamy się, kto i kiedy wymyślił go dla nas.

Historia ta zaczyna się w Japonii, co nie powinno nas dziwić. Zaskoczeniem może być za to fakt, że były to lata 70-dziesiąte. Wówczas dr Fujio Masuoka zatrudniony był w firmie Toshiba i pracował nad rozwojem pamięci typu SAMOS. Okazał się jednak prawdziwym geniuszem, a przy tym człowiekiem praktycznym i gotowym podjąć się wyzwania, jakie postawiła przed nim niedoskonałość ówczesnej techniki. Jednocześnie z pracą zawodową, analizował sposoby zbudowania nośników pamięci, które dobrze chroniłyby przechowywane na nich dane przed uszkodzeniem mechanicznym.

W 1980 roku przedstawił i opatentował od razu 2 wersje swojego rozwiązania. Były to pierwsze pamięci typu flash. Naukowiec pokazał jednocześnie popularne dziś w napędach pendrive i SDD pamięci NAND jak też pamięć NOR, przeznaczoną głównie do urządzeń z wgranym na stałe firmware. Początkowo wynalazek był traktowany raczej jako ciekawostka. Musiało upłynąć kilka lat nim producenci zdali sobie sprawę z zalet rozwiązania. W 1988 do masowej produkcji weszły pamięci typu NOR. Co ciekawe, pierwszą firmą, która zdecydowała się je produkować na skalę przemysłową był INTEL, nie zaś Toshiba. Rodzima korporacja doktora jednak szybko nadrobiła zaległości. W 1989 pamięci NAND stały się powszechnie dostępne. W ślady Japończyków poszli Koreańczycy i Samsung przedstawił własne pamięci flash. Fujio Masuoka zyskał należne uznanie i został profesorem. Aktualnie mimo wieku wciąż pozostaje aktywnym naukowcem. Od tamtego czasu same zasady konstrukcji pamięci flash nie zmieniły się. Nastąpiła oczywiście minimalizacja elementów, lecz projekt doktora Masuoki dotąd nie został zastąpiony przez nowocześniejsze rozwiązania.

Początkowo zaporą w rozpowszechnianiu się pamięci flash była bardzo wysoka cena produkcji. Dyski oparte na niej były montowane głównie tam, gdzie konieczna była wysoka odporność mechaniczna.

By w pełni wykorzystać potencjał pamięci flash potrzebne było jednak połączenie tego wynalazku z innym rozwiązaniem. Mowa tu o uniwersalnej magistrali szeregowej (Universal Serial Bus), czyli popularnym USB. Tu historia była zupełnie inna. Nie było pojedynczego, genialnego inżyniera. Ówcześni producenci podzespołów komputerowych zmagali się z problemem ich niekompatybilności. Największe korporacje połączyły siły w celu wynalezienia uniwersalnego portu, który służyłby w przyszłości do przesyłu danych bez względu na markę podzespołów i system operacyjny. Współpraca dotyczyła takich gigantów jak: Microsoft, Intel, IBM, NEC, DEC czy Nortel. Powstał zespół, który prowadził Ajay Bhatt – amerykański naukowiec pochodzenia indyjskiego. Również w następnych latach ten charyzmatyczny człowiek przyczynił się do rozwoju użytecznych technologii (PCI Ekspres). W 1995 zaprezentowano USB w wersji 1.0. Początkowo wynalazek obarczony był wadami i dopiero w 1998 wprowadzono wersję USB 1.1 (Full Speed), która zyskała masową popularność.

historia rozwoju usb

http://www.flickr.com/photos/cogdog/4874936920/

Pierwszy dysk oparty na pamięci flash i podłączany za pomocą USB powstał w 1999. W 2000 do sprzedaży zostały wprowadzone pierwsze pendrive. Sama popularna nazwa pendrive/pen (w Polsce również: szczur, patyk, gwizdek, pendrak lub szminka) pochodzi najprawdopodobniej od obudowy urządzenia, która często przypomina długopis ze skuwką. Zaprezentowane wówczas pendrive miały pojemność 8 MB co stawiało je nieco ponad dostępnymi wówczas dyskietkami. Były jednak znacznie praktyczniejsze i od razu doceniono ich potencjał sprzedażowy.

Rozpętała się wojna patentowa w której uczestniczyły firmy z: USA, Izraela, Chin i Singapuru. Rozstrzygnięcia nie dały sprawy toczone przed sądami USA, Wielkiej Brytanii i krajów azjatyckich. Efekt całego zamieszania okazał się nadspodziewanie korzystny dla konsumenta. Żaden z producentów nie był w stanie zagwarantować sobie wyłączności na produkcję pendrive. Zmusiło to największe firmy do ostrej konkurencji, a więc obniżania cen i oferowania coraz doskonalszych rozwiązań.

Postęp w zakresie rozwoju pendrive dzięki temu znacząco przyspieszył. Już w drugiej połowie 2000 r. ogłoszono powstanie standardu USB 2.0 (Hi-Speed). Wraz z tą technologią urządzenia typu pendrive przestały być jedynie przenośnymi dyskami służącymi do przechowywania niewielkich porcji danych. Możliwe stało się uruchamianie z nich bardziej skomplikowanych aplikacji, a nawet systemów operacyjnych. Jednocześnie wzrastała pojemność niewielkich początkowo pamięci flash.

W momencie wprowadzenia standardu USB 3.0 (Super Speed) w 2008 były już dostępne pendrive o pojemności kilkudziesięciu GB (10 000 x większej niż pierwsze urządzenia tego typu). Aktualnie dostępne są urządzenia o pojemności nawet 1 TB, prawdopodobnie jednak daleko jeszcze do pełnego wyeksploatowania pamięci flash i jej możliwości w urządzeniach mobilnych. Warto jednak zauważyć, że wciąż wiele urządzeń typu pendrive mimo oznaczenia USB 3.0 nie spełnia założeń protokołu Super Speed (który powinien zapewnić transfer danych do 600 MB/s).

W następnych latach należy oczekiwać dalszego rozwoju pamięci flash i pendrive. Prawdopodobnie poprawią się zarówno szybkość zapisu, pojemność dysków, jak też ich jakość objawiająca się przede wszystkim w maksymalnej liczbie zapisów. Dla większości użytkowników prywatnych parametry te jednak osiągnęły już lub przekroczyły wartość zapotrzebowania. Również cena urządzeń spadła do zadowalającego poziomu. Producenci coraz bardziej stawiają na design nie zaś funkcjonalność. Z punktu widzenia ekonomii, oznacza to że pendrive osiąga właśnie teraz apogeum i nie jest wykluczone, że w ciągu kilku lat rynek przestanie się rozwijać. Aktualnie jednak brak informacji o rozwiązaniu, które mogłoby masowo zastąpić pendrive.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

CommentLuv badge

Przeczytaj poprzedni wpis:
osf1
Jak zamontować image.dd

Wiemy już, że jednym ze sposobów przygotowania kopii zapasowej, która będzie jednocześnie bezpieczna, jest skorzystanie z programu TestDisk. Jak to...

Zamknij